Szukajmy tańszych rozwiązań
Wiele jest jeszcze rzeczy których bankach, o których nie mamy zielonego pojęcia, a bankom niespecjalnie zależy, aby takie informacje przekazywać swoim klientom. Nie jest też żadną tajemnicą, że możemy w każdej chwili zmienić bank, konto, kredyt oraz kartę kredytową. Niby proste, a weszły jeszcze w życie uproszczone procedury tych przenosin. Tymczasem tak naprawdę niewiele o nich wiemy. No bo czy ktoś słyszał o usłudze zwanej balance transfer czyli o przeniesieniu zadłużenia z jednej karty kredytowej na drugą w innym banku, który proponuje lepsze oprocentowanie i lepsze warunki?
- Przyznaję, że gdzieś obiło mi się o uszy, że taka możliwość istnieje, ale szczegółów nie znam i głowę daję, że większość klientów banków również nie zna. Słyszałem tylko, że taka możliwość istnieje w 14 instytucjach funkcjonujących na polskim rynku i nic poza tym. A tymczasem wiele jest osób, które na przykład w danym momencie nie stać na spłatę zadłużenia na karcie. Ponoć za sprawą balance transfer można taki dług przenieść na nową kartę w innym banku, w którym można znaleźć niższe oprocentowanie. Niestety na dzień dzisiejszy brak jest bliższych informacji na ten temat. Podobnie rzecz się ma z przeniesieniem konta bankowego. Jest wiele ofert typu bezpłatne konta bankowe i w takiej sytuacji trudno dziwić się, że klienci chcą się przenieść do banku, który ma lepsze warunki – mówi jeden z klientów banku.
Rzeczywiście miała to być szybka i prosta operacja i to nowy bank miał się tym wszystkim zająć. Tymczasem jest to dość skomplikowana operacja. Zazwyczaj banki, które mamy zamiar opuścić nie ułatwiają nam zadania, a w wielu przypadkach nawet utrudniają. Z drugiej jednak strony wypadałoby zastanowić się czy bezpłatne konta bankowe w ogóle istnieje. Raczej mało prawdopodobne, ale sprawdzić zawsze nie zaszkodzi. A refinansowanie kredytów? Ponoć nasi analitycy wyliczyli, że refinansowanie drogiego kredytu hipotecznego może przez 30 lat przynieść oszczędności w wysokości nawet 90 tysięcy złotych. Który kredytobiorca nie chciałby zaoszczędzić takiej forsy? Problem tylko w tym jak to zrobić, bowiem na ten temat również niewiele się mówi. A nie mówi się, ponieważ banki nie są zainteresowane w przekazywaniu swoimi klientom takich informacji. Tymczasem jest to ponoć możliwe i tak jak z kontem czy też kartą kredytową możemy to zrobić z kredytem. Jeżeli znajdziemy bank, który zgodzi się przejąć nasze zadłużenie na lepszych dla kredytobiorcy warunkach, to kto nie chciałby takiej operacji przeprowadzić? Zamiana drogiego kredytu hipotecznego na tańszy jest zawsze lepsza od płacenia przez 30-40 lat drogich rat. A jeżeli jeszcze da się na tych przenosinach zaoszczędzić to czego trzeba więcej. Dlatego pytajmy w bankach i wymagajmy odpowiedzi.